Podsumowanie DSP2017

Wrażenia po konkursie DajSiePoznać2017


Spis treści:

Cieszę się, że dotrwałem do samego końca. Konkurs DSP2017 był dla mnie miłym doświadczeniem, dzięki niemu dowiedziałem się jak to jest blogować i śmiało mogę powiedziecie, że nie jest to łatwa sprawa, tym bardziej, jeśli mówimy o regularnym blogowaniu. Wymaga to wiele naszego wkładu, wysiłku i czasu. W moim przypadku było jeszcze gorzej, bo akurat w okresie trwania konkursu tego ostatniego miałem najmniej, co było dodatkowym utrudnieniem. Ciekawy jestem ile z tych prawie 1000 osób dotrwało do końca.

Blogowanie samo w sobie nawet mi się podobało, ale fakt, że moja wiedza o programowaniu jest niewielka i nie mam zbyt wiele ciekawych doświadczeń w programistycznym życiu, z których mogłoby powstawać wpisy, powodowało, że pisałem trochę na siłę. Blogowanie o tworzeniu samego projektu nie wydaje mi się ciekawym tematem.

Jednak pomaga to ułożyć w naszej głowie zdobywaną wiedzę, lepiej zrozumieć dany temat oraz łatwiej go zapamiętać. Ponadto jest to też magazyn naszej wiedzy, można łatwo do tego wrócić, co jest dodatkowym plusem. Ba, samo pisanie jest nauką. Więc na pewno na tym nic nie straciłem, wszystko na plus!

Nie wiem czy będę dalej prowadził tego bloga, w chwili obecnej zapowiadają się dosyć pracowite wakacje. Może wrócę do tego, gdy nabiorę więcej doświadczenia, którym będę mógł się dzielić w postaci wpisów. Zobaczymy.

Podsumowując

Cieszę się, że zdecydowałem się wziąć udział w konkursie i że dotrwałem do końca. Była to fajna inicjatywa, która pokazała mi nieco świat blogowania. Nie zmieniło to jednak nic, jeśli chodzi o pokazywanie się w Internecie. Nie “dałem się poznać”, odzew był praktycznie zerowy, więc ta idea jest nieco koloryzowana. Pewnie wielu z Was ma takie odczucie. Jest to ciężkie zadanie. Podobnie ma się sprawa z proszeniem o pomoc przy projekcie, szukanie chętnych do współpracy czy zwykły code review. Jeśli któreś z wyżej wymienionych uda nam się osiągnąć, to powinniśmy być naprawdę wdzięczni, bo wydaję mi się, że nie jest to takie proste, na jakie się wydaje.